Dobry dzień.. nienajgorszy

Bycie zabieganym to coś co lubię. Nie wiem kiedy przeleciał mi ten dzień. Wypożyczyłam dwie książki, jedną zaczęłam, styl C.Hoover jest jak muzyka, słowa płyną wypełniając mój umysł.. Co sądzicie o tej autorce?
Zastanawiałam się dzisiaj jak to jest, że moje łydki nie wyglądają w spodniach mega tragicznie ale są tak grube, że nie zasunę suwaka od kozaków.. nie nawidzę tego. Obiecałam sobie, że jak moje nogi stracą na objętości to w okresie zimowym (w przyszłym roku -może) rezygnuję z botek i będę cieszyć się kozaczkami na szczuplutkich łydkach. Taa.. pożyjemy zobaczymy. Ale plan jest dobry.
Poza tym zastanawiałam się nad nowym tatuażem, co jest już codziennym standardem, prawie cały czas myślę o różnych tatuażach w różnych miejscach i szukam inspiracji na insta. W między czasie oczywiście szukanie nowego auta i pracy.

Bilansu nie przekroczyłam.

  • Koktajl wan (100)
  • Pomarańcza (100)

  • Koktajl porzeczkowy (25)
  • Banan (150)

  • Sałatka (113)
  • Kuskus (180)

  • Orzechy (153)

  • Pudding (477)
=1300

Komentarze